Wiedziałam, że Marek nie zniknął bez powodu, ale dopiero gdy znalazłam pendrive ukryty w szafie, zrozumiałam, że to nie był przypadek. „Używaliśmy tego samego hasła do wszystkiego” – powiedział…

Wiedziałam, że Marek nie zniknął bez powodu, ale dopiero gdy znalazłam pendrive ukryty w szafie, zrozumiałam, że to nie był przypadek. „Używaliśmy tego samego hasła do wszystkiego” – powiedział...

Karolina, świeżo po studiach fotograficznych, pracowała ze mną od trzech lat, gdy pewnego wieczoru zajrzała do mojego studia. „Dziękuję, Karolino” – odpowiedziałam, chowając aparat Marka do szuflady, ale myślami wciąż wracałam do niewywołanego filmu, który krył w sobie tajemnicę. Następnego dnia zadzwonił Tomasz, mój przyjaciel i fotograf. „Może mógłbyś wpaść do studia jutro” – zaproponowałam, czując, że coś się szykuje.

Thumbnail

Wieczorem, wracając do mieszkania na Saskiej Kępie, spojrzałam na zdjęcie, które wyciągnęłam z koperty – to ono miało zmienić wszystko. Gdy Tomasz przyjechał, zaczęliśmy przeszukiwać każdy zakamarek. „Używaliśmy tego samego hasła do wszystkich urządzeń” – przypomniał, a ja zerwałam się z łóżka i ruszyłam do szafy. Wkrótce znaleźliśmy pendrive.

„Wróćmy do studia” – powiedział, a my włożyliśmy micro SD do czytnika, odkrywając zdjęcia, które wstrząsnęły nami do głębi. Nagłe doniesienie o włamaniu i policyjna interwencja sprawiły, że musieliśmy uciekać. „Mamy zgłoszenie o włamaniu” – usłyszeliśmy, wykorzystując zamieszanie, by przemknąć do biura. Wtedy zrozumiałam: firma Nox Industries posunęła się do szantażu, by zdobyć naszą nieruchomość.

Marek walczył o sprawiedliwość do końca, ale ktoś go usunął. „Musimy znaleźć Tomasza i dostać się do samochodu” – szepnął Michał, gdy inspektor Nowak dołączył do nas. Łzy napłynęły mi do oczu.

„Oni przyczynili się do jego odejścia” – powiedziałam, biorąc do ręki aparat Marka, który miał być kluczem do prawdy.