Mąż powiedział kelnerowi przy naszym stoliku, żeby nie podawał mi jedzenia, bo nie wzięłam pieniędzy, a potem dodał głośno, że i tak nie jestem warta zatrudnienia. Cała restauracja słyszała, jak…
Nie wzięła żadnych pieniędzy, więc nie ma prawa nic zamówić. Powiedział to na tyle głośno, że usłyszały to sąsiednie stoliki. Moja ma dwanaście tysięcy. Powinnaś była pomyśleć o kolacji, zanim rzuciłaś pracę. Nie byłaś na tyle wartościowa, żeby cię zatrzymać. Brak wkładu oznacza brak konsumpcji. Czy nie zrozumiałaś? Ona nie ma pieniędzy, więc nie dostaje … Read more