Kawa była zimna. Zrobiłam ją trzy godziny temu, ale Katarzyna przeszła obok i nawet nie spojrzała. To powinno mi wszystko powiedzieć. Od czterech lat śpię w składziku za garażem, bo sprzedałam…
Kawa była zimna. Zrobiłam ją trzy godziny temu, zanim ktokolwiek się obudził. Postawiłam na kuchennym blacie, jak zawsze. Katarzyna przeszła obok dwa razy. Nie dotknęła filiżanki, nawet na nią nie spojrzała. To powinno mi powiedzieć wszystko. Ale wciąż próbowałam wmówić sobie, że nie jest tak źle. Czwartkowy poranek. Dzień zaczął się jak każdy inny przez … Read more