Za trzecim razem pan młody nie przyszedł do urzędu. Mój narzeczony Jacek napisał tylko: „Pilne spotkanie z inwestorem. Następnym razem się uda”. Siedziałam w sukni ślubnej, którą wybierałam…
Poczekalnia urzędu stanu cywilnego w warszawskim Śródmieściu, około szesnastej. Trzy razy wystawiono już Natalię. Trzeci raz pan młody nie przyszedł na ślub. Siedziała na twardym krześle, w sukni, którą wybierała przez tydzień. Makijaż, który robiła dwie godziny, powoli blakł pod światłem świetlówek. W torebce leżały dokumenty, pudełko czekoladek, bursztynowa broszka dla urzędniczki i test ciążowy … Read more