Kiedy zapytałam go w szpitalu, dlaczego nie pilnował mojej córki, on zapytał: „Co ona zrobiła, żeby go sprowokować?” – a ja wciąż czułam zapach krwi na swoich dłoniach. Wtedy zrozumiałam, że nie…
Roland miał psa o imieniu King, wielkiego kundla, którego uratował na długo przed tym, zanim się poznaliśmy. Na początku wydawało mi się to słodkie, dopóki nie zaczęłam zauważać jego agresji. Szczekał zajadle na inne psy, a ja czułam narastający niepokój, gdy Roland proponował, żebyśmy z Penny wprowadziły się do niego przed ślubem. Powiedziałam mu wprost, … Read more