„Barbara nie leżała w ziemi nawet od trzech godzin, a jej syn już mówił o podziale domu i działki. Wtedy zapytałem ich wszystkich jedno pytanie—nie wiedziałem, że to pytanie zdecyduje o całym…
Po pogrzebie Barbary wróciliśmy do domu we czworo—ja i jej troje dorosłych dzieci. Tomasz szedł pierwszy, jakby znał drogę lepiej ode mnie, choć od lat pojawiał się u nas tylko od święta. Paweł milczał i trzymał ręce w kieszeniach płaszcza. Agnieszka została z tyłu. Widziałem, że ociera oczy, ale robiła to ukradkiem, żeby bracia nie … Read more