Stałem w swojej kuchni, parząc poranną kawę, gdy ona zeszła po schodach z walizką, którą kupiłem jej na rocznicę ślubu. Zapytałem, dokąd jedzie, a ona rzuciła obojętnie: „To cię nie dotyczy”….
Marek, nie zaczynaj – powiedziała, nawet nie podnosząc wzroku znad kubka podróżnego. Stała w kuchni w tym jasnym płaszczu, z apaszką, którą wiązała tylko wtedy, gdy chciała wyglądać młodziej. Obok niej stała duża walizka, ta sama, którą kupiłem jej na rocznicę ślubu. Za oknem wisiały ciężkie chmury, a radio mówiło o wichurach nad Bałtykiem. – … Read more